Człowiek Roku 1998

Człowiek Roku 1998

Konstruktor

Jeżeli pojmować politykę jako dokonywanie tego, co możliwe, w realnie istniejących warunkach, to Jerzy Buzek jest jednym z najskuteczniejszych polskich polityków. Pozostaje jednak też politykiem, którego przerósł własny optymizm. Uważał, że jeżeli zaproponuje pożyteczne dla kraju rozwiązania, to bez większych problemów, prędzej czy później, zyska dla nich społeczną akceptację. Został premierem, za którym nie stała własna partia. Dziś partie same powierzają mu swe kierownicze funkcje. Jego rząd oparł się na kruchej i skomplikowanej koalicji UW i AWS. W sytuacji konieczności nieustannego lawirowania myśli się raczej w kategoriach rozważnych posunięć lub co najwyżej dokonywania ewolucyjnych zmian, a nie podejmowania fundamentalnych reform. Jerzemu Buzkowi to myślenie było obce. Wyobraźmy sobie jednak, że nie zainicjowałby reform: terytorialnej, oświatowej, ubezpieczeń społecznych, służby zdrowia, nie zająłby się restrukturyzacją górnictwa. Społeczeństwo rzeczywiście nie miałoby powodów, by narzekać na "chaotyczność przemian". Wyobraźmy też sobie, że nie oglądając się na swych politycznych partnerów, co jakiś czas dokonywałby personalnych przetasowań w swoim gabinecie. Taka zręczna gra przysporzyłaby mu pewnie sympatii, a obywatele ujrzeliby człowieka "twardej ręki". Tylko czy przypadkiem kraj nie pogrążyłby się wówczas w gospodarczym marazmie? "Jeżeli przeprowadzi się program naprawy państwa szybko, zdecydowanie i skutecznie, obywatele szybko odczują korzyści. Wtedy nie będzie żadnych powodów, by się obawiać o wynik następnych wyborów" - mówił w maju 1998 r. Opór materii okazał się większy. I co z tego?

Ludzie WPROST
Okładka tygodnika WPROST: 2/1999
Więcej możesz przeczytać w 2/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także


  • Partnerzy Strategiczni

    Energa PKO Bank Polski
  • Partner główny

    Totalizator Sportowy
  • Partnerzy

    Asseco Lotnisko Chopina Warszawa Sante
  • Patron Medialny

    Telewizja Polska
AKREDYTACJA CZŁOWIEK ROKU 2016